Nasza strona wykorzystuje cookies ("ciasteczka")
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii by strona działała prawidłowo oraz w celach statystycznych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące plików cookies. Korzystanie z niniejszej strony bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia.

Logowanie




Wyszukiwanie


 

WĘDKARSKIE STRONY

REKLAMA

AKTUALNOŚCI

Miejsce, w którym się rozstawiliśmy, mój kolega już od jakiegoś czasu regularnie nęcił. Do wieczora mieliś¬my pięć brań i jedną spiętą rybę. Około 23 kolega wyholował sporego lina. Rano, po godzinie 9, na moim zestawie gruntowym z rosówką wskaźnik brań powoli podniósł się pod sam blank.



Nie minęło pół godziny i mój zestaw zaatakował szczupak około 3 kg, ale spadł przy próbie podebrania. O 15.30 oddałem rzut w stronę brzegu Morsem nr 2. Blacha wpadła do wody i zanim zdążyłem zakręcić korbką nastąpiło uderzenie. Po zacięciu ryba przez 15 minut robiła odjazd za odjazdem.


Po dwóch godzinach czekania na jakiekolwiek branie nasz entuzjazm uszedł jak powietrze z nieszczelnego balonika. Równo o godzinie 11.00 coś zaczęło gwałtownie szarpać szczytówką. Szybko zaciąłem. Od razu wiedziałem, że mam na kiju coś dużego.



Naszym oczom ukazał się wspaniały widok, który spowodował przyspieszenie bicia serca i tę przyjemną lekkość w nogach. Na powierzchni wody spławiała się drobnica, a między nią było widać wyraźne ataki sporych okoni.


2017 rok upłynie pod znakiem trylogii: trzeci rok działalności, trzy miasta i trzy różne formuły rozgrywania zawodów. Zapowiada się również, że w tym roku Polskę odwiedzą zawodnicy z innych krajów. .


Ponieważ nie mam czasu łowić w dzień, łowię bolenie nocą. Podczas uklejowej wyżerki rapy są aktywne prawie całą dobę. W ruch poszedł wobler imitujący ukleję długości 15 cm. Z pierwszego rzutu miałem niewielką rybę. Kolejne branie prawie wyrwało mi kij z ręki. Boleń odjechał na kilkanaście metrów i stanął w nurcie...


Zaproszenie na spinningowe zawody z łodzi.
SAPIK Szczecinek oraz organizacja „Wędkarze Bez Barier” zapraszają na Ogólnopolskie Zawody Spinningowe z łódek dla osób niepełnosprawnych pod hasłem: „Wszyscy łowimy tak samo!”.


WYDARZENIA

18 czerwca 2017 r. nad Zalewem w Kraśniku Koło PZW Kraśnik Miasto zorganizowało IV edycję z serii: Spławikowe Zawody Wędkarskie „PIKNIK NAD WODĄ” dla dzieci i młodzieży niepełnosprawnej.



W dniach 18–21 maja br. na wodach Bałtyku odbyły się XXXV Międzynarodowe Morskie Mistrzostwa Polski z dryfujących łodzi na przynęty sztuczne. Organizatorem był Okręg PZW Słupsk oraz Klub „Pomuchel” Lębork. W zawodach udział wzięło 25 trzyosobowych drużyn (razem 91 zawodników).


Pierwsze Spinningowe zawody Zander Passion – Czorsztyn 2016

29.11.2016 11:16:41



Zalew Czorsztyński utworzony na biegu Dunajca, pomiędzy Pieninami i Gorcami przez gros wędkarzy uznany jest za sandaczową mekkę. Nic zatem dziwnego, że to właśnie tu Zander Team w osobach Michał Jandura i Dariusz Furgoł, zorganizowali pierwsze, towarzyskie zawody Zander Passion pod patronatem Wiadomości Wędkarskich.


Na starcie stanęło 60 zawodników podzielonych na dwuosobowe timy. Wręczono karty startowe, identyfikatory oraz okolicznościowe miarki, na tle których należało fotografować złowione ryby, następnie wybrane z nich umieścić z w karcie timu. Fotografie służyły jak dowód w zgłoszeniu ryb, które to podlegały weryfikacji organizatorów.
Siódma rano, dano sygnał do startu. Na przystani u Bosmana pomimo, że jeszcze było ciemno w mgnieniu oka, od licznie przybywających zawodników zrobiło się jeszcze bardziej czarno. Kilkudziesięciu zawodników w ekspresowym tempie udało się do swoich łodzi, w oparach porannej mgły ruszyli po zwycięstwo.




Michał Jandura wraz z Bosmanem przystani w Manowach nad Czorsztynem.






Zaledwie kilkanaście minut później organizator odebrał pierwsze informacje o złowionych sandaczach w okolicach 50 +. Później już było tylko lepiej. Otrzymaliśmy sygnały o złowieniu sandacza 95 cm, szczupaka 96 cm oraz okonia 41 cm. Pierwsza tura była bardzo udana. Niektóre timy pierwszą turę zawodów zakończyły w ilości kilkunastu złowionych sandaczy.






Druga tura to bój o cenne minuty. Nie było łatwo, obsługa tamy przyblokowała przepływ Dunajca, woda opadła i przez jakiś czas po sandaczach nie było śladu. Rozpoczęło się żmudne dłubanie, jedni doławiali do kompletu inni starali się złowić jeszcze większe ryby aby uplasować się na podium. Zaciętą rywalizację czuło się nawet na brzegu, informacje napływające z wody świadczyły o jednym to nie była już walka, to była wojna.
Po raz kolejny górę wzięła jedna zasada - znajomość zbiornika i zachowań ryb przy gwałtownych zmianach poziomu wody w zbiorniku, była nieodzowna.













WYNIKI




I miejsce oraz Puchar Zander Passion przypadł w udziale drużynie Team Sandre w osobach, Dariusz Piasecki i Paweł Miłek.




II miejsce - drużyna Berkeley, Remigiusz Kolańczyk i Konrad Kolańczyk.




III miejsce - drużyna Crazy Fishermen, Robert Polita i Paweł Jaworski.


 

 

 

Największa ryba


I. Sandacz 95 cm. - Daniel Hlawacz.
II. Szczupak 96 cm. - Paweł Miłek (Team Sandre).
III. Okoń 41 cm. - Marek Frelik.


Największy sandacz i zarazem największa ryba zawodów złowiona przez Daniela Hlawacza.


Drugą, największą rybą zawodów był szczupak, mierzył 96 cm. Złowiony przez Pawła Miłka.


Trzecią, największą ryba zawodów był okoń, złowiony przez Marka Frelika.


Sandacz


Szczupak


Okoń



 



Serdecznie Gratulujemy!



Przyjazna, momentami braterska atmosfera towarzysząca na zawodach w stu procentach wynagrodziła setki, kilometrów jakie musieli pokonać zawodnicy aby przybyć w malownicze Pieniny. Ryby, bez których zawody nie miały by sensu również dopisały. Sponsorzy i partnerzy zawodów stanęli na wysokości zadania, dostarczając mnóstwa cennych nagród rzeczowych. Można by rzec czego chcieć więcej?

Jedno jest pewne, szykujemy się na drugą edycję Zandera.









Losowanie drobnych nagród rzeczowych nie miało końca, tyle tego było.


Nadszedł czas biesiady, która trwała do białego rana.





Norbert Stolarczyk

| Share

REKLAMA

KOMENTOWANE

Trują nam Wisłę wszystkim co popadnie bo to duża rzeka...
mareczek
Dbajmy o nasze wody, i o stworzenia je zamieszkujące ....
amoildiavolo
odszedł od nas wspaniały człowiek.bedzie brakło go...
grzegorz39
Odszedł od nas jeden z nas . Odszedł człowiek który nad...
viking2015
Ten był przed 34 kg ale uważam że powinny się do rekordu...
amurek
Odszedł od nas prawdziwy mistrz sztuki wędkarskiej który...
amurek
Świetny artykuł Panie Piotrze! Chciałem się spytać...
Hanger
Mistrz może byc tylko jeden he he ps czy ktoś wie może co...
foka111
Kręciłbym jak złodziej na zeznaniach
bartaazzz
Pierwsza trzydziestka? W tabeli rekordów WW podano , że...
halski021
Wykręcił bym nim wszystkie złe oceny z dziennika....
szuja2108
Witam. Bardzo fajny pomysł z Waszym programem. A może...
qbassmanutd
Nasz klub tj. Podlaski Klub Spinningowy BARWENA przyłącza...
barwena

REKLAMA

SONDA

Jakie jest Twoje zdanie na temat posiadania i używania echosondy?
Mam i używam
Nie mam, zamierzam nabyć
Nie jestem zainteresowany posiadaniem i używaniem.
 
Czy jesteś za wprowadzeniem górnych wymiarów ochronnych ryb?
Tak
Nie
Nie mam zdania
 
Jaka jest średnia kwota Twoich rocznych wydatków na sprzęt wędkarski?
do 200 zł
od 200 do 500 zł
od 500 do 1000 zł
od 1000 do 2000 zł
od 2000 do 5000 zł
powyżej 5000 zł
 
Czy w ciągu ostatniego roku dokonywałeś zakupów w internetowym sklepie wędkarskim?
Tak - kilka razy.
Zdarzyło się raz czy dwa...
Nie, ale pewnie niedługo spróbuję.
Nie i nie mam zamiaru.
 

W NASTĘPNYCH WW

WĘDKARSTWO SPINNINGOWE

Szczupaki z dużych jezior – Majki Pecyna Nocne sandacze na gumę – Kamil Walicki
WĘDKARSTWO SPŁAWIKOWE

Na leszcze nocą – Piotr Berger Wakacyjna spławikówka – Paweł Olęcki
A TAKŻE:

Szkółka batmana Akademia „WW”, a w niej m.in.: Tajniki łowienia karpi Sekrety mistrzów puszkarstwa