Ciepła Narew
Od kiedy Zespół Elektrowni Ostrołęka zrzuca ciepłe wody pochłodnicze do Narwi, rzeka - na odcinku od nowego spustu wody, zwanego wśród miejscowych „nową ciepłą wodą”, aż do Różana - płynie zimą bez kry i pokrywy lodowej. Sprzyja to zimowemu wędkowaniu, choć trzeba pamiętać, że większość gatunków ryb, które łowi się w sezonie letnim, ma teraz okres ochronny.
Odcinek Narwi na wysokości Ostrołęki to prawdziwa kraina wędkarskiej szczęśliwości. Jeszcze w czasach istnienia okręgu ostrołęckiego postanowiono, że na odcinku 1 km do granic miasta do tzw. starorzecza Siekierka rybacy będą mieli zakaz odłowów sieciowych. Później wszystkie trzy ostrołęckie koła PZW: „Narew”, „Kiełbik” i „Energopap” porozumiały się i za wspólne składki przeprowadziły zarybienia brzaną. Obecny gospodarz, czyli Okręg Mazowiecki PZW, już za okręgowe pieniądze kontynuuje te zarybienia. Trudno więc się dziwić, że z tego terenu dopływa coraz więcej meldunków o połowach rekordowych rap.
Oczywiście na takich odcinkach rzeki, jak w przypadku ostrołęckiego odcinka Narwi, podejmując się zimowego wędkowania, trzeba wziąć pod rozwagę, że ciepła woda w rzece ściąga na zimowisko wiele ryb. Tymczasem zgodnie z Regulaminem Amatorskiego Połowu Ryb wędkowanie na zimowiskach jest zabronione. W okolicach Ostrołęki nie ustawiono tablic, że wolne od kry wody Narwi są zimowiskiem, ale w tej sytuacji nie zapominajmy przynajmniej o gatunkach okresowo chronionych, jak sandacz, szczupak, sum czy świnka, którą ostatnio zarybiono ten odcinek rzeki.
Narew poniżej Ostrołęki oferuje wędkarzom wiele wspaniałych miejsc do zimowego wędkowania. Najsłynniejsze miejscówki poniżej Ostrołęki znajdują się przy ujściu Omulwi, na wysokości Nożewa, Dobrołęki, Żerania, a także Kołaków, Modzeli i Ogonów koło Młynarzy. Czy ciepła woda dotrze do Dyszobaby przed Różanem, to zależy od pogody, ale w tym roku można się spodziewać, że tamtejsze wspaniałe łowiska będą dostępne. Oczywiście pod warunkiem, że drogi dojazdowe do rzeki, trudne do przejechania w porze suchej, zimą pozwolą nam podjechać na odległość umożliwiającą transport zimowego ekwipunku.
Miejscowi wędkarze czekają na wiosenny ciąg płoci, tzw. zegrzynki. Właśnie wówczas, najczęściej na przełomie lutego i marca, zaludniają się nadrzeczne miejscówki, a z brzegów wyrasta las ustawionych w niebo gruntówek i feederów. Oczywiście przy tej okazji podnoszą się głosy wędkarzy apelujących o ochronę ciągu tarłowego płoci, ale zew tradycji jest silniejszy i nad rzeką niosą się opowieści o masie i rozmiarach rekordowych okazów zimowej płoci. A rzeczywiście trafiają się okazy o masie po 70 dag i więcej.
Jeśli więc naprawdę nie mamy gdzie połowić zimą, to zapraszam do Ostrołęki nad zimową, ciepłą Narew, która kusi naprawdę wspaniałymi widokami i daje szansę na prawdziwe wędkarskie doznania.
Po wędkowaniu ciepły posiłek można zjeść w „Tanim Barze” tuż po zjeździe z nowego mostu w Ostrołęce, w barze „Koziołek” między Kołakami a Żeraniem oraz w „Zajeździe Rycerskim” przy wyjeździe z Różana na Warszawę. Zresztą przy drodze nr 61, która stanowi najbardziej popularne połączenie Warszawy z Mazurami, znajdzie się wiele innych miejsc do gastronomicznej biesiady, a więc nasza wyprawa może połączyć przyjemne z pożytecznym. Czego wszystkim życzę.


powrót
