Nasza strona wykorzystuje cookies ("ciasteczka")
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii by strona działała prawidłowo oraz w celach statystycznych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące plików cookies. Korzystanie z niniejszej strony bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia.

Logowanie




Wyszukiwanie


 

WĘDKARSKIE STRONY

AKTUALNOŚCI

Pan Tomasz Szyszko z Gorzowa Wielkopolskiego nie spodziewał się brania ogromnej brzany. Nigdy wcześniej nie złowił ryby tego gatunku. Zachował jednak zimną krew i wygrał przeciąganie linki z mierzącą 83 cm siłaczką.

Udane holowanie okazów wymaga nie tylko doświadczenia i stalowych nerwów, ale też odpowiedniego sprzętu wędkarskiego, który wytrzyma harce wielkiej i silnej ryby. Przekonał się o tym pan Bogusław Siejko z Klesztowa, pogromca jesiennego szczupaka na złoty medal, mierzącego 120 cm


Zarząd Główny Polskiego Związku Wędkarskiego, uchwałą nr 67 z dnia 19.12.2014 r wprowadził w regulaminie amatorskiego połowu ryb w rozdziale VI ust. 11, następujące zmiany...


Przełom roku wielu osobom kojarzy się z zabawą sylwestrową do białego rana, natomiast dla coraz większej grupy wędkarzy dopiero pierwszy dzień Nowego Roku jest jedynym w swoim rodzaju świętem, okraszonym doskonałą zabawą, wielkimi emocjami, spotkaniami ze znajomymi. Na taki dzień czeka się z niecierpliwością przez cały rok. Wędkarze pierwszego stycznia przemierzają nawet setki kilometrów, aby rozpocząć nowy sezon nad pomorskimi rzekami trociowymi, to także symboliczny moment rozpoczęcia kolejnego sezonu trociowego.



WYDARZENIA

W dniu 11.01 nad brzegami Wieprzy i Grabowej w okolicach Darłowa rozegrano I Memoriał Jana Świętosławskiego. Memoriał został zorganizowany przez koło PZW "Łosoś" z Darłowa, a jego intencją było nawiązanie do tradycji zarówno darłowskich wędkarzy, jak i całego PZW.


Co pewien czas przypominamy sobie, że historia tworzy się każdego dnia. Ta historia zaczęła się w 1979 roku i nie dotyczyła tylko mojego przyjścia na świat. W tym samym roku narodziła się inicjatywa powołania Okręgu Ciechanowskiego PZW. Od tego momentu "dorastaliśmy" równolegle. Pewnego dnia odkryłem Okręg Ciechanowski, którego członkiem jestem od kilkunastu lat, a od kilku staram się uczestniczyć czynnie w jego życiu.


W ostatni weekend października sympatycy wędkarstwa górskiego oraz członkowie Klubu spotkali się po raz kolejny w Sromowcach Niżnych na corocznym ,,Pucharze Głowatki”. To już 21 edycja tej wspaniałej imprezy, która z roku na rok coraz bardziej się rozwija. Pozycja obowiązkowa w kalendarzach szanujących się wędkarzy.


REKORD POLSKI - Kolejne monstrum z Rybnika



Dokładnie trzy lata temu, w październikowych „WW” z 2009 r., pisaliśmy o pierwszym rekordowym sumie, który przekroczył magiczne 100 kg. Wyholował go z Zalewu Rybnickiego Marian Sokołowski, mieszkaniec Rybnika. Ryba ważyła 102 kg, mierzyła 245 cm i do dzisiaj była oficjalnym rekordem Polski. Wydawało się wtedy, że poczekamy wiele lat na pobicie tego rekordu. A tu miła niespodzianka – zbiornik Elektrowni Rybnik obdarzył jeszcze większym wąsaczem – 105 kg (254 cm)!


Tego potężnego suma złowił 22 lipca 2012 r. znany z łamów „Rekordów na plan” łowca okazów, Tomasz Więsyk z Książenic. Olbrzym wziął na 30-centymetrowego żywca wywiezionego zdalnie sterowanym modelem na 170 m od brzegu. Pan Tomasz był dobrze przygotowany na spotkanie z rekordowym sumem. Dzięki doświadczeniu, jakie zdobył w potyczkach z dużymi rybami, i mocnemu sprzętowi holowanie olbrzyma, choć nie było łatwe, trwało zaledwie 30 minut…

Tomasz Więsyk:
– Swoją wędkarską przygodę zacząłem 15 lat temu i nigdy nie przypuszczałem, że ten niedzielny lipcowy poranek zapamiętam do końca życia. Mieszkam w Książenicach blisko znakomitego łowiska, jakim jest Zalew Rybnicki. Po okresie fascynacji płociami i leszczami postanowiłem, że będę łowił karpie. Wyniki miałem rewelacyjne. W ciągu trzech lat pobiłem kilka życiowych rekordów; wyholowałem trzy karpie powyżej 20 kg, w tym okaz 27-kilogramowy. Wciąż brakowało mi jednak potężnego zastrzyku adrenaliny, i zacząłem łowić sumy.
Na szczęście początkowe niepowodzenia zbytnio mnie nie zniechęciły i dotrwałem w swoich postanowieniach do tegorocznego sezonu, który okazał się rewelacyjny. Na początku lipca złowiłem suma 42 kg (180 cm). Po kilku dniach dowiedziałem się, że kolega z tego samego miejsca wyciągnął sztukę mierzącą 213 cm, a to oznaczało, że drapieżniki wciąż są aktywne.
W sobotę wraz z synem Wojtkiem wybrałem się na połów leszczyków – wspaniałych żywców na rybnickie sumy, a rankiem w niedzielę już o 4.30 zająłem stanowisko nad zalewem. Pierwszy zestaw wywiozłem na 170 m od brzegu, na stare koryto rzeki Ruda. Drugi umieściłem w odległości 50 m od brzegu, gdzie najczęściej trafiają się sumy...
Po godzinie oczekiwania na daleko zastawionym zestawie obserwuję potężny odjazd. Zacinam. Zaczyna się emocjonujące holowanie, które trwa około 30 minut. Ryba podejmuje walkę już kilkadziesiąt metrów od brzegu. Kilka razy „odjeżdża” z impetem, ale jest coraz słabsza... Dopiero w płytszej wodzie okazuje się, jaki z niej olbrzym.



Przekazuję wędkę koledze Wieśkowi, a sam zakładam specjalną rękawicę, aby bezpiecznie podebrać rybę. Udaje się to dopiero za szóstym razem i z pomocą drugiego kolegi. Jestem zaskoczony, bo sum ma 254 cm!
Kibicujący nam wędkarze biją brawo i gratulują połowu. Od razu po zmierzeniu ryba wraca do wody. Zapięta jest na lince. Telefonuję do kolegów, którzy niezwłocznie przyjeżdżają ze specjalną matą do ważenia sumów i wagą do 200 kg. Wszyscy wstrzymują oddech, a waga wskazuje 105 kg! Robimy pamiątkową sesję zdjęciową i ryba odzyskuje wolność.

Ten potężny okaz wyholowałem za pomocą wędki Kogha Viper Catfish 300 cm (200–500 g), kołowrotka Sänger Warlock 90 z plecionką Berkley Whiplash 0,28 mm (46,9 kg), metrowej długości przyponu z plecionki Cormorana o wytrzymałości 80 kg i kotwicy Ovner 3/0. Za przynętę posłużył mi 30-centymetrowy żywy leszcz. Wiem, że sam nie poradziłbym sobie w tej walce. Szczególne podziękowania adresuję do Wieśka, Grzegorza, Zenona, Rafała i mojego brata Marcina.

Pozdrawiam wszystkich Czytelników „WW” i życzę udanych połowów!



Rybnik wciąż na topie
Zbiornik Elektrowni Rybnik to dzisiaj niewątpliwie najlepsze łowisko monstrualnej wielkości sumów i karpi w Polsce. Przypomnijmy, że dwa poprzednie rekordy krajowe suma – 89,30 kg (Bogdan Krawczyk, 2007) i 102 kg (Marian Sokołowski, 2009), a także rekord karpia – 30,20 kg (Grzegorz Gajda, 2007) pochodzą właśnie z tego zbiornika. Co prawda, rekord karpia został pobity w ubiegłym roku przez Dennisa Schäfera z Niemiec, który ze zbiornika Nowaki wyholował okaz 34-kilogramowy, ale nadal „Rybnickie Morze” obfituje w rekordowe okazy.


Światowe rekordy suma
Nasz rekordowy wąsacz – 105 kg (254 cm), to jeden z największych okazów złowionych w ostatnich latach na wędkę w Europie. Według federacji IGFA (International Game Fish Association) oficjalny rekord świata należy do wędkarza z Węgier, Attilli Zsedeleya, który 11 marca 2010 r. przechytrzył na wobler we włoskiej rzece Pad kolosa ważącego 135 kg!
Inne rankingi, w tym mniej oficjalne, podają, że rekordowy sum z Padu złowiony w 2010 r. miał 144 kg przy długości 278 cm. Największy hiszpański okaz z rzeki Ebro wyholowany w 2009 r. ważył 112 kg. W Słowacji złowiono okaz 128 kg (257 cm). Niemcy mogą pochwalić się wąsaczem 113 kg, a Czesi sztuką 93-kilogramową (255 cm).


Ale te wszystkie okazy to i tak kijanki w porównaniu z sumami, które łowiono w Rosji. Tu trzeba zastrzec, że niekoniecznie na wędkę. W XIX wieku głośno było o rybie, która mierzyła 460 cm i ważyła 336 kg! Ale to jeszcze nie koniec. Kilkadziesiąt lat temu w pobliżu wyspy na Dnieprze (obecnie terytorium Ukrainy) we wnęce zatopionego holownika na głębokości 15 m wojskowi płetwonurkowie odnaleźli monstrum, które miało długość 5 m i ważyło 355 kg! Niestety, nie podano, w jaki sposób ryba została wydobyta i zważona. Bajki czy nie bajki… Ale największy kot – tygrys ussuryjski (Panthera tigris altaica T.) – też pochodzi ze Wschodu.

CZYTAJ STR. 85





Oprac. A. Zieliński

oprac. Andrzej Zieliński
| Share

Komentarze
norbiko

norbiko

18.09.2012
19:25
Gratulacje! Cudowny okaz!
[Link do komentarza]
kuki1414

kuki1414

16.09.2012
18:42
piękny okaz gratulacje czekam na nowy rekord
[Link do komentarza]
szopen1113

szopen1113

16.09.2012
05:57
do 2 dni
[Link do komentarza]

REKLAMA

KOMENTOWANE

Witam. Nie ma zadnej absolutnie możliwości zeby ta ryba...
baron85
Łowie na Jezioraku od 1985 , od 3 lat mieszkam. Ryby jest...
koles
jezdzilem na jeziorak 20lat skonczylem zrobil sie totalny...
dominik100
popieram skladka powinna byc jednakowa jak rowniez karta...
dominik100
50 metrów od WSZYSTKICH BUDOWLI , oraz wszystkich...
MT
Jak można na podstawie przepisu ZAKAZUJĄCEGO wędkowanie...
MT
Brawo bardzo ładny okaz.... Mam potwierdzenie że ripper...
kochamwedkarstwo
tak, na pozostałych 55% można złowić jeszcze...
karpc
Po weryfikacji rekordów Pan Biegan może być zły bo...
amurek
powinna być jedna składka na wszystkie wody PZW i...
mucha25
Witam, czytając artykuł bardzo mi znanego jeziora jakim...
mucha25
Boleń piękności :) sam połowiłem ładnych boleni w tym...
mikolajek96
Szanowny Panie Marku! Z Pana wypowiedzi widać jak...
ryszardkuna

SONDA

Jakie jest Twoje zdanie na temat posiadania i używania echosondy?
Mam i używam
Nie mam, zamierzam nabyć
Nie jestem zainteresowany posiadaniem i używaniem.
 
Czy jesteś za wprowadzeniem górnych wymiarów ochronnych ryb?
Tak
Nie
Nie mam zdania
 
Jaka jest średnia kwota Twoich rocznych wydatków na sprzęt wędkarski?
do 200 zł
od 200 do 500 zł
od 500 do 1000 zł
od 1000 do 2000 zł
od 2000 do 5000 zł
powyżej 5000 zł
 

W NASTĘPNYCH WW

WĘDKARSTWO SPŁAWIKOWE Liny w marcu? Jak je łowić, radzi Kamil "Łysy Wąż" Walicki
WĘDKARSTWO MORSKIE Z kajakiem na bałtyckie trocie
A TAKŻE: - Szkółka batmana - Akademia „WW”: - Łowiska komercyjne – wykład 2 - Sum – wykład 3
DLA CZYTELNIKÓW - amerykańska echosonda HUMMINBIRD - 10 kołowrotków YORK i inne atrakcyjne nagrody