Nasza strona wykorzystuje cookies ("ciasteczka")
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii by strona działała prawidłowo oraz w celach statystycznych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące plików cookies. Korzystanie z niniejszej strony bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia.

Logowanie




Wyszukiwanie


 

WĘDKARSKIE STRONY

AKTUALNOŚCI

W powietrzu pachniało wręcz rybami. Niestety nic się nie działo. Około godziny 9 ustawiliśmy się nad piaszczystą łachą. Tworzył się w tym miejscu wsteczny prąd, a piaszczyste spady były urozmaicone kamieniami – wymarzone miejsce na sandacze. Jako przynęty użyłem trzycalowej, perłowej gumy na główce 30 g. Przynętę podciągałem w opadzie pod górę. Po kilku rzutach nastąpiło mocne kopnięcie.



Rynna wymyta przez szybką wodę miała między 3,5 a 4 metry głębokości. Wcześniej zanęciliśmy łowisko gotowaną kukurydzą i właśnie kukurydzy używaliśmy jako przynęty. Od początku spodziewaliśmy się większych ryb. W tym miejscu mogła trafić się brzana.


Na miejscu byliśmy około godziny szesnastej. Około godziny dziewiętnastej bombka sygnalizacyjna podskoczyła do góry, a ryba zaczęła szybko wyciągać żyłkę z kołowrotka. Po zacięciu ryba zawróciła i z impetem ruszyła w stronę zatopionych gałęzi.



Na kolejną sumową zasiadkę wybrałem się 23 lipca. Sprzęt rozstawiłem na szczycie główki. Jako przynęty użyłem karasia wielkości 30 cm. W tym właśnie momencie nastąpiło bardzo delikatne branie. Ryba przygięła szczytówkę, odpuściła i dopiero przy drugim uderzeniu ruszyła.



Zarząd Koła PZW Wałcz Miasto zaprasza na zawody muchowe 39. Lipień Drawy. Termin: 6 listopad 2016 roku. Zbiórka o godz. 8 w leśniczówce Dębina


WYDARZENIA

Zalew Czorsztyński utworzony na biegu Dunajca, pomiędzy Pieninami i Gorcami przez gros wędkarzy uznany jest za sandaczową mekkę. Nic zatem dziwnego, że to właśnie tu Zander Team w osobach Michał Jandura i Dariusz Furgoł, zorganizowali pierwsze, towarzyskie zawody Zander Passion pod patronatem Wiadomości Wędkarskich.


Z tarczą wracają nasi muszkarze z rozegranych w dniach 3 – 9 październik 2016 r. XXII Mistrzostw Europy w Wędkarstwie Muchowym. Do rywalizacji stanęło 15 drużyn narodowych, w tym najlepsi muszkarze na kontynencie. Areną zawodów były rzeka Łupawa oraz zbiornik wody stojącej „Stawek Łabędzi” w Słupsku.


Dnia 19 czerwca 2016 redakcja WW gościła na XIV Młodzieżowej Olimpiadzie Wędkarskiej. Młodzi adepci wędkarstwa, ze szkółek wędkarskich okręgu Koszalińskiego stanęli do wspólnej rywalizacji. Imprezy tego typu mogą odbyć się tylko i wyłącznie dzięki społecznym działaczom prowadzącym szkółki wędkarskie. Ich ciężka, czasami nierówna walka o każdego młodego człowieka przekłada się na sukcesy na gruncie okręgu, krajowym i ogólnoświatowym.



Zegrzyńskie tajemnice - Zalew Zegrzyński

Wśród dużych zbiorników zaporowych jest tylko jeden na polskiej ziemi, który wyraźnie łączy w sobie cechy charakterystyczne dla jeziora i zarazem rzeki – Jezioro Zegrzyńskie. Dobrze wyczuwalny nurt w szerokim na kilkadziesiąt metrów starym korycie długo nie pozwala przymarzać powierzchniowym warstwom wody i stwarza doskonałe warunki do połowu listopadowych sandaczy.

Każdego roku późną jesienią, jeśli tęgie mrozy nie nadejdą zbyt szybko, wędkarze łowią w zbiorniku kapitalne okazy mętnookich drapieżców. Najczęściej wędziska przyginają ryby o masie od 1 do 4 kg, ale trafiają się smoki 7-kilogramowe i większe.

Co kryje woda

Wyborne łowiska sandaczy ciągną się na przestrzeni kilkudziesięciu kilometrów, począwszy od Karniewka, a nawet Gzowa przed Pułtuskiem po zaporę w Dębem. Są to miejsca głębokie o stromych i twardych zboczach, położone głównie w linii nurtu i korycie macierzystej rzeki.

Warto przypomnieć, że przed napełnieniem zbiornika, który powstał na początku lat 60., brzegi Narwi i Bugu tu i ówdzie gęsto porośnięte były krzakami i drzewami. Dzisiaj pozostały po nich mniejsze lub większe karczowiska, które często są i ostoją, i żerowiskiem sandaczy. Pod wodą znalazły się też niewielkie starorzecza, fragmenty dróg i zabudowań gospodarczych. Dodajmy, że przez wiele lat z dna zalewu wydobywano żwir i piach, wydrążono mnóstwo głębokich na 8–15 metrów dołów i rynien. One również stanowią potencjalne kryjówki naszego bohatera. Do atrakcyjnych łowisk nie sposób dotrzeć jednak przynętą zarzucaną z brzegu, może z wyjątkiem Serocka, gdzie stare koryto na znacznej przestrzeni znajduje się w zasięgu rzutu. Dlatego podstawowymi atrybutami łowcy zegrzyńskich sandaczy są łódka i echosonda. Bez nich marne są szanse na udany połów.

Łowiska basenu głównego (A)



Czasza zalewu, rozciągająca się pomiędzy Nieporętem, Zegrzem a Rynią, obfituje w wiele dołków o twardych i naszpikowanych racicznicami stokach. Odnajdziemy je przede wszystkim w pobliżu starego koryta, w odległości od 50 do 400 metrów od nabrzeży Zegrza Północnego. Większość zagłębień to wyrobiska pożwirowe głębokie na ponad 8 m.

Niestety, część tych łowisk nie będzie dostępna po 1 listopada, ponieważ w 2006 roku ustanowiono w tym rejonie obręb ochronny i obowiązuje zakaz wędkowania od 1 listopada do 31 marca (patrz mapa). Do dyspozycji łowców sandaczy pozostanie jednak mnóstwo innych ciekawych miejsc, które znajdują się we wschodniej i północnej części zbiornika. Na szczególną uwagę zasługują łowiska położone wzdłuż starego koryta Narwi od Zegrza Północnego do Jadwisina, a dokładniej do betonowej ostrogi wybudowanej kilkaset metrów za portem Jacht Klubu (1). Od ostrogi do portu ciągnie się wzdłuż brzegu pofałdowana rynna, miejscami opadająca na głębokość
7–8 m. Za nią na głębokości 3–4 m odnajdziemy usłany karczami kilkusetmetrowy twardy blat.

Niezgorszym żerowiskiem sandaczy są południowo-zachodnie okolice wyspy Euzebia usytuowanej w ujściu Rządzy (2) . Dno jest tam urozmaicone wieloma górkami, blatami i dołkami. Warto też wybrać się w pobliże Białobrzegów i odnaleźć długą i upstrzoną fałdami kilkusetmetrową rynnę (3) albo podpłynąć w centralną część czaszy, gdzie również znajduje się kilka obszernych i obfitujących w ryby dołków (4) .

Poniżej mostu w Zegrzu (B)



Wyborne łowiska mętnookich drapieżców zaczynają się już 50 m za mostem (bliżej nie można wędkować). Na dnie jest mnóstwo wąskich wypłyceń, usłanych pniakami i racicznicami (5). Zaczepy trafiają się więc często, ale warto poświęcić parę gum, aby dobrać się do sandaczy. Najlepiej zarzucać przynętę z prądem lub lekko na skos. Wtedy może jej nie zerwiemy. Płynąc dalej w kierunku zapory, po lewej stronie mijamy trzy blaty porośnięte latem grążelami i naprzeciwko betonowych umocnień portu w Skubiance mamy kolejny rewir sandaczy (6) . Dno w tym rejonie jest na ogół twarde i pofałdowane,
a blisko portu usłane zaczepami. Tuż poniżej łowiska w Skubiance jest kolejne, położone przy Starej Jachrance (7). Macierzysta rzeka ostro meandrowała, pozostawiając na dnie zbiornika powyginane rynny o zaskakująco stromych zboczach. Z Jachranki, patrząc w kierunku zapory, jawi się po lewej stronie kompleks niebieskich budynków. To ujęcie wody pitnej dla Warszawy – Pragi. W tym rejonie mniej więcej 200 m od brzegu odnajdziemy rozległe zagłębienia i dziesiątki blatów i górek, ciągną się one aż do półwyspu trzcinowego, który z tego miejsca nieco zasłania zaporę (8). Kapitalne łowiska znajdują się również pod drugim brzegiem, blisko Izbicy (9) . Dno sięga w korycie do
8–10 m, a przy gwałtownie opadających stokach łowi się potężne sandacze.

Część narwiańska (C)

Obejmuje cofkę powyżej ujścia Bugu wpadającego do zbiornika na wysokości Serocka. Woda w Narwi jest przejrzystsza niż w pozostałych basenach i w wielu miejscach zieleni się gęstymi trzcinowiskami i rozległymi poletkami grążeli, jej okrajest niewątpliwie cały kompleks różnej wielkości malowniczych wysp.

Pierwszym dobrym łowiskiem narwiańskich sandaczy, licznie odwiedzanym przez miejscowych wędkarzy, jest stare koryto Narwi na wysokości kościoła w Serocku (10). Występuje tam rów głęboki na 6–7 metrów poprzedzielany poprzecznymi garbami. Charakterystyczne dla tego miejsca są brania raz dużych, a raz małych ryb. Ciekawe są okolice mostu w Wierzbicy (w pasie 50 m od mostu nie wolno wędkować). Znajduje się tu kilka dołów na linii nurtu opadających do 6–7 metrów, trafiają się karcze, zaczepy i 5-kilogramowe sandacze (11).

Nieco wyżej odnajdziemy równie wyborne łowisko. Położone jest za wypływem Kluskówki, naprzeciwko owalnego cypla z domkami kempingowymi (12). Dno opada tutaj do 5,5 m i miejscami występują pojedyncze duże karcze. Zaraz za cyplem po jego północnej stronie stare koryto ostro zakręca, dno jest tam twarde, żwirowe, a głębokość sięga 4–6 m. Tu też można liczyć jesienią na wyrośnięty okaz (13)

Jeśli przepłyniemy obok przepięknych wysepek i skierujemy się w górę rzeki pod przeciwległy brzeg, na którym leży Dzierżenin (charakterystyczny czerwony kościół), odnajdziemy kolejny meander i niezłe sandaczowe łowisko (14), choć nie zawsze obdarzające dużymi sztukami.

Dalej, obok większej wyspy, na wysokości kościoła
w Dzierżeninie, a poniżej przystani PZW (strzałka pokazuje właściwe jej położenie) mamy jedno z najlepszych łowisk
w tej części zbiornika (15). Są w nim zaczepy, dno jest pofałdowane i opada do 5 metrów. Rzadko biorą tu niewymiarowe sandacze.

Podobnie jest przy przekopie znajdującym się kilometr wyżej pomiędzy wyspami (16). Dno w wielu miejscach jest tam twarde, a przy brzegach trafiają się zaczepy i... parokilogramowe smoki.

Andrzej Zieliński
| Share

REKLAMA

KOMENTOWANE

Trują nam Wisłę wszystkim co popadnie bo to duża rzeka...
mareczek
Dbajmy o nasze wody, i o stworzenia je zamieszkujące ....
amoildiavolo
odszedł od nas wspaniały człowiek.bedzie brakło go...
grzegorz39
Odszedł od nas jeden z nas . Odszedł człowiek który nad...
viking2015
Ten był przed 34 kg ale uważam że powinny się do rekordu...
amurek
Odszedł od nas prawdziwy mistrz sztuki wędkarskiej który...
amurek
Świetny artykuł Panie Piotrze! Chciałem się spytać...
Hanger
Mistrz może byc tylko jeden he he ps czy ktoś wie może co...
foka111
Kręciłbym jak złodziej na zeznaniach
bartaazzz
Pierwsza trzydziestka? W tabeli rekordów WW podano , że...
halski021
Wykręcił bym nim wszystkie złe oceny z dziennika....
szuja2108
Witam. Bardzo fajny pomysł z Waszym programem. A może...
qbassmanutd
Nasz klub tj. Podlaski Klub Spinningowy BARWENA przyłącza...
barwena

REKLAMA

SONDA

Jakie jest Twoje zdanie na temat posiadania i używania echosondy?
Mam i używam
Nie mam, zamierzam nabyć
Nie jestem zainteresowany posiadaniem i używaniem.
 
Czy jesteś za wprowadzeniem górnych wymiarów ochronnych ryb?
Tak
Nie
Nie mam zdania
 
Jaka jest średnia kwota Twoich rocznych wydatków na sprzęt wędkarski?
do 200 zł
od 200 do 500 zł
od 500 do 1000 zł
od 1000 do 2000 zł
od 2000 do 5000 zł
powyżej 5000 zł
 
Czy w ciągu ostatniego roku dokonywałeś zakupów w internetowym sklepie wędkarskim?
Tak - kilka razy.
Zdarzyło się raz czy dwa...
Nie, ale pewnie niedługo spróbuję.
Nie i nie mam zamiaru.
 

W NASTĘPNYCH WW

WĘDKARSTWO SPINNINGOWE

Nad trociową rzeką - Kamil Walicki
WĘDKARSTWO PODLODOWE

Rady mistrzów wędkarstwa podlodowego – Józef Wróblewski
Z tyczką na lód - Łukasz Kalmus
A TAKŻE:

Szkółka batmana Akademia „WW”, a w niej m.in.:
Karp dla zaawansowanych
Zimowe łowiska
Finlandzkie drapieżniki