Jezioro Sarąg Wielki
Kolejnym atrakcyjnym leśnym jeziorem Mazur Południowych jest jezioro Sarąg Wielki. Nie jest ono jednak - jak wynikałoby z nazwy - dużym akwenem. Przeciwnie. Powierzchnia jeziora wynosi zaledwie 12,2 ha, a maksymalna głębokość 13,4 m. Przy tym jest to bardzo rybne jezioro, bogate w cenne gatunki ryb drapieżnych i spokojnego żeru. Użytkownikiem i dzierżawcą jeziora jest Gospodarstwo Rybackie Szwaderki Sp. z o.o. Jezioro jest udostępnione do wędkowania z brzegu, z łodzi i z lodu. Nie wolno wędkować w akwenie jedynie w porze nocnej.
Sarąg Wielki położony jest w malowniczym terenie, w pięknej, ale dość odludnej okolicy, za to z dobrymi miejscami na obozowiska. Kształt jeziora jest owalny, z wydłużoną zatoką wybiegającą z głównego plosa w kierunku północno-zachodnim. Obrzeża od strony północnej wznoszą się dość wysoko i są strome. Od strony zachodniej są również łagodnie podwyższone, a z pozostałych stron płaskie. Od strony północno-zachodniej do jeziora przylegają niewielkie łąki, resztę otoczenia stanowią lasy. Około 750 m na północny zachód leży wieś Kurki. Z krańca zachodniej, wypłyconej zatoki wypływa strumyk prowadzący wodę do małego jeziorka Sarąg Mały, o powierzchni mniejszej niż 5 ha. Jeziorko to ma brzegi bezleśne, otoczone dzikimi łąkami. Ławica przybrzeżna i dno jeziorka są muliste. Leży ono tuż przy drodze nr 603 (Olsztynek – Zgniłocha). Można na nim wędkować na zasadach obowiązujących na jeziorze Sarąg Wielki.
Sarąg Wielki zaliczany jest do typu jezior linowo-szczupakowych. Wody akwenu są średnio przezroczyste. Ławica przybrzeżna przeważnie piaszczysta. W części środkowej jeziora dość krótka, o stromym stoku. Jedynie w wydłużonej zatoce miejscami jest szersza i mulista. Największa głębia zbiornika znajduje się w środkowej jego części z lekkim przesunięciem w kierunku brzegu południowo-wschodniego. Brzegi porośnięte są pasmem szuwarów różnej szerokości składających się głównie z trzciny pospolitej i pałki. Płytsze miejsca porośnięte są grążelami.
Jak wspomniałem na wstępie, jezioro jest bogate w cenne gatunki ryb. W zbiorniku bytują obok siebie trzy gatunki ryb drapieżnych: szczupak, sandacz i okoń. Gatunki ryb spokojnego żeru reprezentowane są przez leszcza i lina (które osiągają dość duże rozmiary) oraz całą plejadę ryb białych charakterystycznych dla Pojezierza Mazurskiego.
Trafiają się też spore karasie wędrujące do zbiornika ciekiem z jeziora Sarąg Mały, gdzie są rybą dominującą.
Miejscowi wędkarze łowią najczęściej w jeziorze ryby spokojnego żeru na wędki spławikowe z brzegu, z nielicznych, prowizorycznych kładek. Jako przynętę stosują białe i czerwone robaki oraz przynęty roślinne: kukurydzę, gotowane i odpowiednio spreparowane ziarna pszenicy
i gotowany pęczak. Ryby drapieżne łowią głównie na żywca, na rybki przynętowe występujące w łowisku. Presja wędkarska na to jezioro jest jednak niewielka. Pewnie dlatego, że akwen oddalony jest od głównych dróg, a poza tym w okolicy znajdują się dużo większe jeziora.
Jezioro testowałem na początku letniego sezonu, w czerwcu 2009. Łowiłem moją ulubioną metodą spinningową z łodzi. Łódź przyholowałem własnym środkiem transportu, bo na miejscu nie ma żadnych możliwości wypożyczenia.
W środkowej części jeziora, na głębokości 6–7 m, spore okonie zagryzały moje dość duże czerwone twistery i białe kopyta z czarnym grzbietem. Brały dość dobrze
zarówno z opadu, jak i przy spinningowaniu schodkowym. Po złowieniu pięciu ładnych garbusów zmieniłem taktykę połowu i stosowane przynęty. Łowiłem teraz wzdłuż pasa oczeretów w płytkiej zatoce. Liczyłem na dużego zębala. Nie chcąc kaleczyć niewymiarowych szczupaków, od razu założyłem na metalowy przypon 15-centymetrowego woblera. Choć i z tą selekcją różnie bywa. Czasem i takiego woblera zaatakuje maluch nieco dłuższy od przynęty. Tym razem było jednak prawidłowo. Wkrótce woblera pożarł przyzwoity esox, mierzący ponad 70 cm. Przepłynąłem ponownie na środek jeziora, postanawiając zapolować na sandacza. Zakotwiczyłem łódź. Założyłem 10-gramowego koguta z białym fryzem oraz czerwonym ogonem i do roboty. Po solidnym i męczącym opukiwaniu dna, po niecałej godzinie, miałem wreszcie trzeciego drapieżnika jeziora. Sandaczyk miał długość prawie 60 cm. Natychmiast przerwałem łowienie, uznając połów za udany. Efekt moich połowów wystarczy dla mnie i dla rodziny do przyrządzenia wspaniałych potraw. Jestem wędkarzem starej daty i nie jestem zwolennikiem metody „złów i wypuść”. Łowienie ryb dla zabawy nie pasjonuje mnie. Takie jest moje osobiste stanowisko. Być może uzasadnię je kiedyś szerzej.
INFORMACJE
Dojazd do jeziora: od strony zachodniej drogą nr 603 (Olsztynek – Swaderki – Kurki). Stąd drogą gruntową na południowy wschód (na Brzeźno Łyńskie) około 350 m do rozwidlenia z dróżką prowadzącą na wschód, tu skrajem lasu do zbliżenia z jeziorem.
Dzierżawca
Gospodarstwo Rybackie Szwaderki Sp. z o.o., 11-015 Olsztynek.
Zezwolenia można nabyć w sklepie i kiosku siedziby Gospodarstwa lub w okolicznych ośrodkach wczasowych. Ceny za łowienie na jeziorach ogólnie udostępnionych: 1 dzień z brzegu – 10 zł, z łodzi – 15 zł, z lodu – 10 zł. 3 dni analogicznie – 15, 25, 15 zł, 7 dni – 20, 30, 30 zł.


powrót
